Astra 600

Astra 600 zosta­ła zapro­jek­to­wa­na na zamó­wie­nie nie­miec­kie. Do 1944 roku wyeks­por­to­wa­no ponad 10 000 tych pisto­le­tów któ­re tra­fi­ły do uzbro­je­nia Wehrmachtu. Po wyzwo­le­niu Francji przez alian­tów III Rzesza i Hiszpania utra­ci­ły połą­cze­nie lądo­we i eks­port pisto­le­tów Astra 600 został wstrzy­ma­ny. Na hisz­pań­skim ryn­ku cywil­nym pisto­let sprze­da­wał się sła­bo i dla­te­go w 1948 roku pro­duk­cję wstrzy­ma­no. Po woj­nie czę­ść nie dostar­czo­ny­ch pisto­le­tów zamó­wio­ny­ch przez III Rzeszę zna­la­zła się na uzbro­je­niu zachod­nio­nie­miec­kiej poli­cji.

Pistolet CZ 27

CZ 27 – cze­cho­sło­wac­ki pisto­let samo­pow­ta­rzal­ny skon­stru­owa­ny w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym.

Produkowany w cza­sie II woj­ny świa­to­wej przez zakła­dy w Pradze na potrze­by armii nie­miec­kiej. Była to uprosz­czo­na wer­sja pisto­le­tu CZ 24 o zmie­nio­nej zasa­dzie dzia­ła­nia auto­ma­ty­ki. Zmiana pole­ga­ła na eli­mi­na­cji ryglo­wa­nia przez obrót lufy i zasto­so­wa­niu zam­ka swo­bod­ne­go. Dostosowany do 7,65 mm nabo­ju pisto­le­to­we­go Browning (0,32 calo­we­go ACP). W okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym CZ 27 pod nazwą pisto­le vzor 27 był prze­pi­so­wą bro­nią krót­ką armii cze­cho­sło­wac­kiej.

Samodzielne wytwarzanie amunicji – Elaboracja

Art. 10 ust 6 pkt 4 usta­wy o bro­ni i amu­ni­cji Zabronione jest posia­da­nie amu­ni­cji szcze­gól­nie nie­bez­piecz­nej w posta­ci amu­ni­cji wytwo­rzo­nej nie­fa­brycz­nie, w tym tak­że takiej, do któ­rej wytwo­rze­nia wyko­rzy­sty­wa­ne są fabrycz­nie nowe ele­men­ty amu­ni­cji, z wyłą­cze­niem amu­ni­cji wytwa­rza­nej na wła­sny uży­tek przez oso­by posia­da­ją­ce pozwo­le­nie na broń myśliw­ską, spor­to­wą lub kolek­cjo­ner­ską.

Dobra praktyka obchodzenia się z bronią kolekcjonerską

Browning FN 1910

W ostat­ni­ch lata­ch w Polsce roz­wi­ja się w szyb­kim tem­pie śro­do­wi­sko kolek­cjo­ne­rów bro­ni pal­nej. Od wpro­wa­dze­nia w obec­nie obo­wią­zu­ją­cej usta­wie o bro­ni i amu­ni­cji nowy­ch kate­go­rii osób któ­re mogą posia­dać broń pal­ną w cela­ch: kolek­cjo­ner­ski­ch, pamiąt­ko­wy­ch i do rekon­struk­cji histo­rycz­ny­ch, zare­je­stro­wa­no w Polsce znacz­ną licz­bę sto­wa­rzy­szeń. Uczestnictwo w nich umoż­li­wia ubie­ga­nie się oraz po speł­nie­niu nie­zbęd­ny­ch for­mal­no­ści, posia­da­nie bro­ni pal­nej. Takie sto­wa­rzy­sze­nia liczą od kil­ku, kil­ku­na­stu do kil­ku­set osób i z regu­ły cha­rak­te­ry­zu­ją się dość dużą dyna­mi­ką wzro­stu licz­by człon­ków. Warto sobie uzmy­sło­wić ile to łącz­nie daje osób w ska­li całej Polski. Dla przy­kła­du Łódzkie Stowarzyszenie Kolekcjonerów Broni w cią­gu pół­to­ra roku ist­nie­nia osią­gnę­ło licz­bę oko­ło 150 człon­ków. Wśród tej licz­nej rze­szy ludzi znaj­du­ją się oso­by pasjo­nu­ją­ce się histo­rią woj­sko­wo­ści i sze­ro­ko poję­tym kolek­cjo­no­wa­niem mili­ta­riów. Zdarzają się tak­że człon­ko­wie grup rekon­struk­cji histo­rycz­nej, któ­ra w ostat­ni­ch lata­ch prze­ży­wa w naszym kra­ju praw­dzi­wy rene­sans (ale to już odręb­ny temat).