Grupa zamknięta członków ŁSKB

Wychodząc naprze­ciw ocze­ki­wa­niom, powo­ła­li­śmy na Facebooku gru­pę ŁSKB, któ­ra kie­ro­wa­na jest głów­nie (choć nie tyl­ko) do człon­ków nasze­go Stowarzyszenia. Jeśli posia­dasz tam kon­to zachę­ca­my do wstą­pie­nia do gru­py. Z zało­że­nia ma to być miej­sce do swo­bod­nej komu­ni­ka­cji, zamiesz­cza­nia ogło­szeń, wymia­ny doświad­czeń itp.

Strzelnice amatorskie. Praca u podstaw.

Stowarzyszenie Strzeleckie GARMIN 2017 -link

Projekt: Arizona
Dlaczego Arizona może naj­pierw. Większość z was zapew­ne zna Pana Wojciecha Cejrowskiego i ten pro­gram, gdzie idą ze zna­jo­mym za dom i strze­la­ją do tarcz za domem. W USA oczy­wi­ście rzecz ma miej­sce. Tak mi się z oso­bą Pana Cejrowskiego i Arizoną temat strzel­nic sko­ja­rzył. Też mamy u sie­bie piach i peł­za­ją­ce zwie­rząt­ka, no i samo­sie­wy sosny zamiast roślin pustyn­nych. Arizona” to nazwa robo­cza, któ­ra pozo­sta­ła jako już peł­no­praw­na nazwa projektu. 

Prawnik o broni

Celem stro­ny jest zebra­nie i pre­zen­ta­cja facho­wej i aktu­al­nej wie­dzy na temat pra­wa doty­czą­ce­go bro­ni pal­nej, pozwo­leń na broń i strze­lec­twa w Polsce. W inter­ne­cie powta­rza­ją się dzie­siąt­ki razy iden­tycz­ne pyta­nia poru­sza­ją­ce iden­tycz­ne pro­ble­my. Większość wąt­pli­wo­ści moż­na roz­wiać bar­dzo szyb­ko, zbie­ra­jąc już dostęp­ne informacje.

Istotne jest zwięk­sze­nie świa­do­mo­ści posia­da­czy bro­ni w kwe­stii prze­pi­sów. Organy admi­ni­stra­cyj­ne zwie­ra­ją szy­ki, żeby zatrzy­mać rosną­cą falę popu­lar­no­ści strze­lec­twa w Polsce. W odpo­wie­dzi my – pra­wo­rząd­ni oby­wa­te­le – tak­że powin­ni­śmy bli­żej współ­pra­co­wać. Razem opra­co­wy­wać pro­ce­du­ry, pisma i naj­lep­sze sche­ma­ty zacho­wań. Tak, by w nie­rów­nej wal­ce oby­wa­tel vs apa­rat urzęd­ni­czy, oby­wa­tel miał więk­sze szan­se. Link do strony.

STRZAŁ magazyn o broni

W ostat­nim nume­rze cza­so­pi­sma STRZAŁ” moż­na zna­leźć arty­kuł nasze­go kole­gi Bogusława Kustosika. Poniżej obszer­ny frag­ment. Pełna wer­sja arty­ku­łu w maga­zy­nie Strzał 1–2/2017

Rewolwer Nagant wz.1895

Bogusław Kustosik

Kiedy pada sło­wo Nagant” w naszej wyobraź­ni poja­wia się natych­miast obraz radziec­kie­go żoł­nie­rza albo funk­cjo­na­riu­sza cie­szą­ce­go się u nas bar­dzo złą sła­wą NKWD. Uproszczenie takie spo­wo­do­wa­ne jest dwo­ma pod­sta­wo­wy­mi czyn­ni­ka­mi: po pierw­sze – wiel­ko­ścią pro­duk­cji liczą­cą oko­ło 2,5 milio­na sztuk oraz prze­szło 50-letnim okre­sem pro­duk­cji. Oczywiście mowa tu o egzem­pla­rzach wypro­du­ko­wa­nych w Rosji oraz w Związku Radzieckim.